Jop, mamy już 5. Wczorajszy dzień był lekko mówiąc bardzo mieszany.. W sumie było fajnie, potem trzeba było wziąć się za sprawę, która ciągnęła się już zbyt długo, co też śmietanką nie było. Ale chyba teraz jest lepiej, nie wiem po co żyć w jakimś kłamstwie i oszukiwać się, że coś się zmieni. Widzę, że chyba dotarło i dobrze.. Widzisz, wyszło jak wyszło. Prawdą jest to, że samo zwlekanie z tą decyzją świadczyło o tym, że nie było to łatwe, bo dużo zmienia. Zapomniałam dodać tylko i chcę tu napisać coś bardziej na świeżo, że to nie było tak, że nie walczyliśmy w jakiś sposób żeby było lepiej, bo walczyliśmy, ale w końcu okazało się, że ciągnięcie tego będzie tylko utrudnieniem, więc po co? Myślę, że dla obu stron będzie lepiej tak jak będzie. Nie mam zamiaru nikogo szykanować, poniżać ani jakoś krzywdzić, ale też nie będę nikogo uszczęśliwiać skoro sama dobrze się z tym nie czuję, sorry.
To chyba ostatni post jaki tu piszę, bo kończę tą przygodę, przynajmniej otwartą dla wszystkich.
Cześć, lubię ten dzień, mimo wszystko. Fajnie się siedziało pod daszkiem, tańczyło przy Tylerze i gadało o dresach.. Już nieważne. Podsumowując, dzień ok, bo w szkole też było dobrze. Nie chcę dawać nikomu tej satysfakcji, że mi go spieprzyła.. Bo tak nie jest.
Chcę zamieścić tu tekst, który zapieczętuję wszystko i chcę byś to przeczytała, bo na prawdę skończyła się moja cierpliwość, która w Twoim przypadku (z niezrozumiałych przyczyn) była wręcz anielska.
Tego jest wiele, tak wiele, że nie wiem od czego zacząć.. Może od tego, że nie cierpię ludzi, którzy są denerwujący. To chyba normalne, ale pozwolisz, że wyjaśnię Ci co przez to słowo rozumiem. Nie denerwuję mnie byle co, denerwują mnie cechy i zachowania ludzkie takie jak fałszywość, zakłamanie, brak wstydu samokrytyki, hipokryzja, i kretynizm. Pech chciał, że posiadasz je wszystkie. Jeszcze większy pech chciał, że ich nie dostrzegasz. A największy chciał, że trafiłaś na mnie. Nawet nie wiem jak mam to ubrać w słowa. Twoja głupota mnie przeraża. Niesamowicie. Mogłabym wymieniać Twoje perfidne i idiotyczne zagrania w nieskończoność, poważnie. Do niedawna mnie one śmieszyły, teraz czuję zażenowanie i wstyd.. Wstyd, którego nie powinnam czuć, bo nie ma w tym mojej winy. To co robisz jest tak żałosne i głupie, że wstydzę się ja za Ciebie, co zdarza mi się naprawdę rzadko. Jeszcze bardziej wkurza mnie to, że ty udajesz, że tego nie widzisz.
Nie cierpię w Tobie wszechobecnej chęci zabłyśnięcia i pokazania swojej rzekomej wyższości, której nie posiadasz, bo zbyt wielką wagę przywiązujesz do rzeczy materialnych, niewyobrażalną wręcz. Myślisz, że tym zabłyśniesz, ale nie, nie te towarzystwo i nie te progi. Może tam gdzie byłaś kiedyś to miało ogromne znaczenie, tutaj nie ma żadnego i wydaję mi się, że lepiej byś to w końcu zrozumiała, bo staję się to już nudne.. Tylko nudne, bo żałosne jest samo w sobie. Od tak dawna próbuję Ci to oznajmić. Skrótami, bo tak wydawało mi się prościej, ale jak widać ty nie rozumiesz aluzji albo nie chcesz jej zrozumieć. Nie wiem co gorsze. To wszystko co napisałam to tylko wstęp do tego o co na prawdę mi chodzi.. Tyle razy mówiłam, pisałam o tym jak postrzegam osoby, które w idiotyczny i tani sposób znajduje siebie w czymś cudzym. W tym przypadku były to właśnie rzeczy materialne i jakieś zachowania. Tyle razy jasno dawałam Ci to do zrozumienia i jestem pewna, że wiedziałaś o co mi chodzi, ale nie. Próbowałaś zrobić ze mnie idiotkę i mam wrażenie, że chcesz to robić nadal, dlatego zdecydowałam się by zrobić to co robię teraz. Posłuchaj, chcę byś wiedziała, że ja nie jestem typem osoby z którą mogłabyś tak pogrywać i traktować z góry, bo nie masz do tego prawa. Nie, nie zamorduję Cię, nie pobiję Cię, nie podpalę Ci domu, nie będę dręczyć, chce po prostu zakończyć popieprzoną, toksyczną znajomość, która strasznie mnie irytowała i która była z Twojej strony nienaturalnie głupia. Chcę też, żebyś wiedziała, że nie chodzi mi o żaden pomysł ani żadną rzecz materialną, którą sobie "zapożyczyłaś" (zerżnęłaś) po prostu moja niechęć do ciebie nie wiążę się z żadnym popieprzonym skrawkiem materiału, tylko z samym tym w jaki sposób podpieprzasz i rozczłonkowujesz to co moje.. Mam na myśli mój gust a w pewnym sensie nawet osobowość. To na serio mnie denerwuję, bo przez to co noszę czy jak się zachowuję też wyrażam siebie a Ty bezczelnie to kradniesz mimo, że wiesz jaki mam do tego stosunek. Do tego jesteś na tyle perfidna by mówić o sobie, że "jesteś sobą".. Wiesz co? Gówno prawda. Nie jesteś sobą, to co jest zapożyczone nie jest Twoje, i nie waż się sobie tego przywłaszczać.
To co robisz trwa już bardzo długi czas, ale po tym co zobaczyłam dziś zrozumiałam, że nie zaprzestaniesz. Koniec. Granica została przekroczona, nic więcej nie zobaczysz, wszystko to co było związane z moją osobą dotychczas było dla Ciebie otwarte, teraz to się zmieni. Wolę zamknąć ten rozdział i zakończyć to wszystko raz na zawsze. Sprawiasz, że się irytuję i przestaję wierzyć w ludzi, a to mnie wkurza, więc chciałabym Ci oznajmić, że na tej stronie nic już nie ujrzysz. Dla Ciebie wszystko zostaję tu zamknięte. Dawałam Ci tyle znaków.. Przepraszam, dawałyśmy. Nie chciałam być z kimś w konflikcie, bo tego nie lubię, ale Ty nie pozostawiasz mi wyboru. Nie proś mnie o nic, nasze kontakty ograniczą się do minimum, i teraz chcę tego. To nie będzie łatwe, ale już wystarczająco dla Ciebie zrobiłam. . Powiem tylko, że nie życzę Ci źle, ale jedyne co możesz zrobić to po prostu zajęcie się sobą i zaprzestanie na rozdzieraniu mojej osobowości. I na zakończenie dodam tylko, że wszystko się wyczerpało. Zabrakło szans.
Hej piękni no i Moira, piszę pościk. Hehe, jutro się no po prostu miodny dzień zapowiada.. Jak cholera, szczególnie chemia i wokalne na które bardzo umiem, ale bardzo. No i ten.. Mam nadzieję, że nie będzie wf, ale chyba nie.. Hehs. Dobra co tu jeszcze pisać, szczam z fot na fejsie, szczególnie jendego.. Tak, powinno być z dedykacją dla mnie, zdecydowanie. Jutro po szkole będzie pięknie, jezu nie mogę się doczekać. SPANIE. Dobra, spadam jeszcze powtórzę z wokalu, joł.
Cześć. Dzień jak co dzień, w szkole było w sumie spoko. Nic nadzwyczajnego, nie ma to jak 4 osoby ćwiczące na wf. OK. Teraz siedzę i słucham Nirvany, spoko Smells Like Teen Spirit w tle. Zawsze się zastanawiam czemu ten kawałek jest ich najpopularniejszym i najbardziej lubianym, skoro został napisany w 5 minut i sam Kurt go nie lubił.. Nieważne i tak jest jednym z moich ulubionych. Mam ochotę zrobić jakieś fajne zdjęcia, dostanę ładowarkę to się pomyśli. Ok, to wstawiam już ostatki, więcej już chyba nie będzie z tej sesji, więc trzeba coś skombinować.
Hej smarkacze, co tam u Was? U mnie fantastycznie, jutro szkoła < 3 Tak, tak. Na szczęście tylko 3 dni. Nuda trochę, wiec pomyślałam, że dodam pościka. Kasia złamałaś mu serce, a jego kumpel udaję, że zna się na piciu i robieniu kilku innych rzeczy, też fajnie.
DZIŚ BYŁ FASCYNUJĄCY DZIEŃ W WYŚMIENITYM TOWARZYSTWIE. CZYŻ NIE? MAM NADZIEJĘ, ŻE SIĘ ZE MNĄ ZGADZASZ. ZOSTAŁO TROCHĘ ODCINKÓW AHS I SKINS. JUTRO ZDJĘCIA W POKOJU. NIE MOGĘ PRZYZWYCZAIĆ SIĘ DO WIDOKU MOJEJ NOWEJ SZAFKI. /K
lolz.
NIE MA TO JAK NASZA FAZA NA SZTUCZNE RZECZY. KARTON JESZCZE W SZUFLADZIE.