środa, 14 marca 2012

100.

100!

No hej. Nic ciekawego, uczyłam się dziś z biologii a i tak nic nie umiem :( Chyba czeka mnie trója na koniec. Zaraz będę wpieprzać tortillę. No. Dobra blablabla. HUF już niedługo w moich rękach, fajnie :) Poza tym teraz mam zamiar zaprzestać jeżdżenia jak na razie to wszechobecnych sieciówek i mieć tego co połowa społeczeństwa tylko wydać trochę więcej kasy na coś fajnego w necie i wiedzieć, że nie będzie miało tego 63753635363536 osób. Ale pewnie i tak to nie wejdzie w życie gdy pojawi się okazja wyjazdu gdzieś tam. A nieważne i tak bardziej kręcą mnie te moje wymarzone rzeczy niż jakieś średnie, przypadkowo napotkane. Będę się tego trzymać. Co by tu jeszcze dodać.. Nie no, chyba tyle na dzisiaj. Jutro na biologii NIE BĘDZIE FAJNIE. Dziękuje, dobranoc, do jutra, cokolwiek.

Zapiszę sobie to co mam zamiar w szyfrach i będę skreślać: H,CZ,NSJ,K,B i jeszcze kilka nad którymi będę myśleć.

KASIA TO O NAS!
(powiększać, bo zjechało jakość)


Mam teraz fazę na Kida i w sumie kiedyś myślałam, że jego teksty są o płatkach śniadaniowych i proszkach do prania, ale kiedy posłuchałam kilku kawałków (odradzam duety, tria i jakieś inne popieprzone sprawy, bo tam nie ma o czym mówić) ogarnęłam tekst to z dumą muszę stwierdzić, że ma kawałki serio o czymś i te coś mi się podoba.

"I'm on the pursuit of happiness and I know everything that shine ain't always gonna be gold"


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz