piątek, 16 grudnia 2011
29.
Długo nie dodawałam nic. Porobiłam kilka fot, to dodaję. Dzisiejszy dzień był ogólnie ok. Tydzień nie najgorszy. Osobiście nie chcę mi się komentować czyjegoś zachowania, nie wiedziałam że ktoś może być tak chamski :) Poszdrafiam.
niedziela, 11 grudnia 2011
28.
Dobra, blablablablabla sratattatata, pa.Oko specjalnie jest tak przerobione jakbym je robiła telefonem.
Lubie pierwsze.
The xx - VCR
sobota, 10 grudnia 2011
27.
Tak, dzisiejsze zdjęcia na balkonie wyszły znakomicie.. Szkoda tylko, ze ich nie zrobiłam. Nie mogłam ich robić z tą lampą bo wychodziły strasznie mierne, a tamtej nie miałam. Zrobiłam jakiś badziew podobny do wczorajszych. Poszdro.
Blue Fundation - Eyes on Fire
26.
Ooo, dzisiaj mam pomysł na zdjęcia i zrobię, ale muszę odczekać aż będzie się ściemniać, bo chcę iść na balkon. Znowu chyba będą nogi, looooool. Wstawię dzisiaj. Doszłam z mamą do wniosku, że chyba mam.... grypę żołądkową, bo to w sumie nierealne żeby mi się chciało rzygać i bolał mnie brzuch po zjedzeniu czegokolwiek od 3 dni. Life is good......
-Ej, podoba ci się Oli Sykes?- Tooo ten z BMTH?- Eeee, no chyba. Drop Dead i te sprawy.-No w sumie nie jest brzydki, ale nie mój typ.. Nie. Nie raczej nie. Nie, nie, nie. Dobra, nie. Jednak jest brzydki.
Ale staroć:
piątek, 9 grudnia 2011
25.
Nie chcę mi się komentować tego dnia. W sumie od jakiś 3 godzin czuję się nieco lepiej, porobiłam trochę zdjęć, ba nawet coś zjadłam. Babcia jest u mnie, oglądamy wybory Miss Polonii, lol. Potem może skumamy jakiś film.
Powoli mam już tego dosyć. Brzydzę się.
Dobra, napiszę coś bo czuję taką potrzebę, lol. Ja sama nigdy nikogo nie kopiowałam ani niczego nie zgapiałam, bo szczerze mówiąc byłoby mi wstyd i sama tego nienawidzę. Nieważne czy chodzi o ubiór, wygląd czegoś tam, zachowanie, upodobania, poglądy czy co innego to jest po prostu chamskie. No i w sumie pojawia się pytanie "dlaczego, czy to aż takie ważne?" tak, ja pierdzielę to ważne, bo przez głupie sznurówki w butach albo breloczek do kluczy można wyrazić siebie, podobnie jak głosząc swoje poglądy na BBC w największym czasie antenowym, w Stanach albo na łamach NY TIMES. Myślę, że każdy w jakiś sposób chcę być inny, bo chyba każdy się zgodzi, że to co oklepane jest nudne, więc znajdźcie sobie swój styl a nie wzorujecie się na kimś innym. Czy ja, kurna patrzę na to co ma ktoś inny i nabywam to samo? Nie, bo się tym brzydzę. Pisząc to nie pisze tylko dla znanych mi osób, ale do każdego kto to przeczyta. Nigdy, nawet na złość nie zrobiłabym tego, bo szczerze to nie chciałabym się tak ośmieszyć. Tyle.
FUCK THIS SHIT.
Nnawet lubię te zdjęcia.
Powoli mam już tego dosyć. Brzydzę się.
Dobra, napiszę coś bo czuję taką potrzebę, lol. Ja sama nigdy nikogo nie kopiowałam ani niczego nie zgapiałam, bo szczerze mówiąc byłoby mi wstyd i sama tego nienawidzę. Nieważne czy chodzi o ubiór, wygląd czegoś tam, zachowanie, upodobania, poglądy czy co innego to jest po prostu chamskie. No i w sumie pojawia się pytanie "dlaczego, czy to aż takie ważne?" tak, ja pierdzielę to ważne, bo przez głupie sznurówki w butach albo breloczek do kluczy można wyrazić siebie, podobnie jak głosząc swoje poglądy na BBC w największym czasie antenowym, w Stanach albo na łamach NY TIMES. Myślę, że każdy w jakiś sposób chcę być inny, bo chyba każdy się zgodzi, że to co oklepane jest nudne, więc znajdźcie sobie swój styl a nie wzorujecie się na kimś innym. Czy ja, kurna patrzę na to co ma ktoś inny i nabywam to samo? Nie, bo się tym brzydzę. Pisząc to nie pisze tylko dla znanych mi osób, ale do każdego kto to przeczyta. Nigdy, nawet na złość nie zrobiłabym tego, bo szczerze to nie chciałabym się tak ośmieszyć. Tyle.
FUCK THIS SHIT.
Jak go oglądam to widzę moje sny, te słońce w tym lesie i tę wodę, psychodeliczne zamglenia, wszystko niewyraźne i dziwne, tę piwnicę w której odbywają się moje największe koszmary, że niemieccy esesmani wtargną do domu, zabiorą wszystko a nas będą próbowali germanić, jak jadę na pieprzonym rowerze poprzez pieprzone drogi i jadę do nikąd i wiem o tym, ale nie chcę przestać, i wiem też ze ta droga jest toksyczna, na tyle, że to aż wbrew wszystkiemu i do tego stopnia, że ten pieprzony rower pójdzie z dymem, to tak toksyczne, że nie mogę tego robić, bo robię to wbrew sobie i widzę też to jak rzucam się do wody i tonę w niej, bo nie umiem pływać i próbuję wypłynąć, i bezskutecznie bo umieram i wtedy się budzę, sen się kończy i wtedy zaczyna się droga do nikąd.
Lubię sny, koszmary też - dużo wyjaśniają.
Powinnam zostać poetką.
Lubię sny, koszmary też - dużo wyjaśniają.
czwartek, 8 grudnia 2011
24.
Jezu, coś jest ze mną nie tak.. Nie ma dnia żebym nie spała w dzień. Nie mogę się powstrzymać, bo nie mam siły na nic, a potem nie mogę niczego robić bo oczy same mi się zamykają. Dzięki Bogu, że jutro piątek. BĘDZIE MOŻNA SPAĆ DO OPORU.
Po a tym brzuch boli mnie strasznie jak cokolwiek zjem, więc nic nie mogę przełknąć.
Po a tym brzuch boli mnie strasznie jak cokolwiek zjem, więc nic nie mogę przełknąć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















