sobota, 24 grudnia 2011

37.

Dławię się fałszywością. Duszno mi. Wrócę do łask.
Zdjęcie autorstwa mojego brata, które przerobiłam.



piątek, 23 grudnia 2011

36.

Wesooych świąt.





Schowaj twarz za plastikowym uśmiechem.
Nie potrzeba być szczerym. 
Potrzeba być silnym.
Nie utrzymasz się. 
Nie dokonasz rzeczy niemożliwych.
Naucz się rozróżniać.
Dobro i zło.
Bez zła nie ma dobra.
Kłamstwo i prawda.
Bez kłamstwa nie ma prawdy.
Przyjaciel i wróg.
....
J.

35.

Zanim zaczniesz czytać. Słuchaj:


"I'M A FUCKING WALKING PARADOX"



Ładne masz oczęta, prawie jak Aleszenka. Zniekształcone Motionblur, nakładne Celofanem. Nieczyste. Zasmarowane Paint Brush. Widzisz, ale nie krzyczysz. Wrzask. Czujesz, ale nie widzisz. Strach. Widzisz, ale nie myślisz. Śmierć. 
W dół.
Tęczówka. Cios. Krew. Przekrwienie. Powrót. Wrzask. Strach. Śmierć. Powrót. 
Fioletowe żyły. 
Widzisz to światło. Żyjesz. Wrzask.
Nie pakuj się w to, to będzie wrzask. 
Wrzask pomieszany ze strachem, paznokcie. Brud.
To jest nieczyste. 
Ty tak nie potrafisz, to jest nieczyste.
Nie zrozumiesz. Nie rozumiesz. Wrzask.
Bach. Nie trać zasięgu. Dwie kreski. To nie reguła. 
Ja potrafię, to jest czyste.
Zrozumiem. Rozumiem. Cisza.
Tracę zasięg. Nie ma kresek. Reguła.
CISZA. 
Uśmiech. śmiech. Zabij. Nie potrafisz.
Tęczówka. Cios. Krew. Przekrwienie. Powrót. Wrzask. Strach. Śmierć. Powrót.
Fioletowe żyły.
Nie bój się. Nie daj się. Możesz.
Mówię co wiem.
Wiem co mówię. 
Tchórzysz. Złość. 
Spadasz, brud. 
To jest nieczyste.
To nie jest paradoks.
CISZA.
Tęczówka. Cios. Przekrwienie. Powrót. Wrzask. Strach. Śmierć. Powrót.
Zaczynasz rozumieć. Zrozumiałeś. Wiesz.
Wiemy.
To jest czyste. 
To nie był paradoks. 
Pakujesz się w to.
Odwaga. Wiara.
Nie jesteś gorszy.
Tęczówka. Cios. Krew. Przekrwienie.
Słyszysz krzyk. Wrzask. Czujesz to. Strach. Widzisz i myślisz. Żyjesz.
Nie tracisz zasięgu. Wszystkie kreski. Wyjątek. 
NIE CZUJ STRACHU. 


Być może zrobię dzisaj zdjęcia, zobacze.

poniedziałek, 19 grudnia 2011

34.

Więc tak.. Mam dziś cholernie dziwny dzień. Pieprze wszystko wokół: sprzątanie, historię, chemię, matmę i ogólnie wszystko. Czuję się przez to źle bo wiem jakie mogą być konsekwencje (EDIT: jakie będą) ale w sumie uczucie takiej.. "wolności" jest zajebiste. Mogę umrzeć tak się czując. Czy ktoś będzie mi wypominał do końca życia pałę z historii (którą prawdopodobnie jutro dostanę, ale poprawie (!))? Nie, więc po co sobie zaprzątać głowę podbojami Aleksandra Macesrattatatcośtam. Nie jest to warte tego uczucia, więc pierdolcie się wszyscy którzy mogą, ale nie chcą sobie na to pozwolić. Rodzice na pewno są z Was dumni!
W sumie dobrze czuję się z moimi kilkoma jedynami.. Umrę bez uczucia, że zmarnowała cenny czas na siedzenie przed książkami.
Ogólnie przekartkowałam książkę, zajęło mi to 60 sekund. Zmęczyłam się.. Za to mój tumblr z tymi obrazkami wygląda pięknie.. Wzruszające. Jezu, kocham ten dzień, a pieprze to, że jutrzejszy będzie zły. Słucham Falling Star idealnie pasuje to mojego nastroju. 
Boże, chyba będę robić to częściej.

 

TUMBLR.
(wiem, że te zdjęcia mają zero ostrości, ale spróbujcie zrobić zdjęcia w takich ciemnicach bez lampy)



"I know that there's some place just right for me"

niedziela, 18 grudnia 2011

33.

Padau sobie śnieg nawet dzisiaj. Jutrzejszy dzień to będzie katastrofa już to czuję. No i trudno. Nie mam fot, bo nie jestem na kompie brata, więc wstawiam jakiegoś pieknego kolesia: 


< 3

sobota, 17 grudnia 2011

32.

Nie ma to jak dodawać posta o 4 nad ranem, padam. Miały być nogi to są nogi, żegnam.








Crystal Castles - Baptism

31.

Witom wszystkich. Nie wierzę w swój dzisiejszy wygląd :)) Uwielbiam minę Klaudii kiedy mnie zobaczyła. Dzisiaj śpimy u mnie i robimy zdjęcia moich nóg! <fascynujące> 
Zostanę gothem.
(te zdjęcia niektóre są fu, ale co tam) ROBIMY NOWEE!




Sohodolls - Bang Bang Bang <lubimy to>