poniedziałek, 19 grudnia 2011

34.

Więc tak.. Mam dziś cholernie dziwny dzień. Pieprze wszystko wokół: sprzątanie, historię, chemię, matmę i ogólnie wszystko. Czuję się przez to źle bo wiem jakie mogą być konsekwencje (EDIT: jakie będą) ale w sumie uczucie takiej.. "wolności" jest zajebiste. Mogę umrzeć tak się czując. Czy ktoś będzie mi wypominał do końca życia pałę z historii (którą prawdopodobnie jutro dostanę, ale poprawie (!))? Nie, więc po co sobie zaprzątać głowę podbojami Aleksandra Macesrattatatcośtam. Nie jest to warte tego uczucia, więc pierdolcie się wszyscy którzy mogą, ale nie chcą sobie na to pozwolić. Rodzice na pewno są z Was dumni!
W sumie dobrze czuję się z moimi kilkoma jedynami.. Umrę bez uczucia, że zmarnowała cenny czas na siedzenie przed książkami.
Ogólnie przekartkowałam książkę, zajęło mi to 60 sekund. Zmęczyłam się.. Za to mój tumblr z tymi obrazkami wygląda pięknie.. Wzruszające. Jezu, kocham ten dzień, a pieprze to, że jutrzejszy będzie zły. Słucham Falling Star idealnie pasuje to mojego nastroju. 
Boże, chyba będę robić to częściej.

 

TUMBLR.
(wiem, że te zdjęcia mają zero ostrości, ale spróbujcie zrobić zdjęcia w takich ciemnicach bez lampy)



"I know that there's some place just right for me"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz