czwartek, 22 marca 2012

105.

Dobra, hej suczki. Post numer 105, heh. Dzisiaj w szkole w sumie fajnie było, 7 lekcji z czego 4 się nie odbyły, ok. Pojazd na fejsie, dissy z Kasią i Zielichem. Szczam. Powinnam się uczyć z histy, ale mi się nie chce, jak walnie kartkówę to dupa blada. Wkurzyła mnie niesprawiedliwa 3 z gegry, lol. Dobra nieważne, pon-śr rekolekcje, fajnie. Zapowiada się sesja czy coś. Dobra gadam z Katarzyną na Skype, teraz coś dodam i nara.


Szczam z tych fot, kiedyś podczas przebierania się w piękne ciuchy :)) 


Marilyn Manson - This is the new shit.

środa, 21 marca 2012

104.

Lol, no cześć. Dziwny dzień, ale w sumie fajny. Oglądam właśnie sobie YCD, trochę szczam z typa. Barankowanie z Oskarem mi się podoba! Ogólnie lubię barankowanie. Chcę znowu barankowanie. Barankowanie! Dobra przerabiałam dziesięć minut zdjęcie grzejnika, ale w końcu wstawiam jakieś Zuzi. 

Aha a Tobie mam do powiedzenia tyle, że weź wyjdź :) Jesteś najbardziej żałosną osobą jaką poznałam w całym swoim życiu, spotkał się więc zaszczyt a teraz na prawdę wyjdź, już czas.




The Weeknd - The Party & The After Party

wtorek, 20 marca 2012

103.

Jak nie dodawałam milion lat to teraz dodaję dwa na dzień, szaleństwo. Muszę jutro od mamy wyłudzić zwolnienie, ale nie będzie problemu. Hmm, siedzę sobie i słucham Mansona, kilka rozkmin z kawałków. Wymyślam mój wypaczony horror, Boże, ja chcę to wykonać. Byłoby perfidne i wychodzące daleko poza schemat, przekraczający wszelkie przekroczone granice, miód na moje serce, o tak. Tak mnie to jakoś zachęciło, no w sumie niedługo jakoś się muszę ogarnąć. W sumie dobrze, ze jutro ten mecz trochę sobie pogadamy. Szczom z Niemieckich kwejków. 


I WANNA THANK YOU MOM,
I WANNA THANK YOU DAD
FOR BRINGING THIS FUCKING WORLD
TO A BETTER END.


102.

Ok, to post dla moich fanów bo już się niecierpliwili. No więc.. Jest w sumie wporzo. Dzisiaj nawet nie zaglądam do książek tylko z polaka zrobię coś tam bo było. Dzień w szkole był ok, nie ma to jak rysowanie po kartce do obliczeń. Właśnie słucham The Weeknd, czy to mi się kiedyś znudzi? Chyba nie. Co by tu jeszcze.. No jutro 2 godziny na meczu, spoko chociaż wole wolne. No ale "ABSOLUTNIE NIE!". Coś czuję, że lepszych zdjęć nie będzie gdzieś do maja, tak myślę.. Nieważne. Beka z Cygana nadal trwa. Kocham barankowanie. 


HEAVEN OR LAS VEGAS. 



O słodki lucyferze, to już uzależnienie. Rzadko się zdarza żeby mnie coś tak przy sobie trzymało.

czwartek, 15 marca 2012

101.

NO. HEH. HEH. Nie chcę mi się pisać, powiem tylko, że jutro czeka mnie świetna ocena z biology, matmy i ogólnie świetnie. A, moja klasa to daltoniści, właśnie to potwierdziłam!
Omnomnomno, HUF oficjalnie niedługo w moich rękach. A teraz pozwolicie, że zacznę się obżerać moją pizza z salami, którą przed chwilą mi przywieźli. Żegnam, bezduszny zimny drań.



Kid Cudi - Down and Out.

środa, 14 marca 2012

100.

100!

No hej. Nic ciekawego, uczyłam się dziś z biologii a i tak nic nie umiem :( Chyba czeka mnie trója na koniec. Zaraz będę wpieprzać tortillę. No. Dobra blablabla. HUF już niedługo w moich rękach, fajnie :) Poza tym teraz mam zamiar zaprzestać jeżdżenia jak na razie to wszechobecnych sieciówek i mieć tego co połowa społeczeństwa tylko wydać trochę więcej kasy na coś fajnego w necie i wiedzieć, że nie będzie miało tego 63753635363536 osób. Ale pewnie i tak to nie wejdzie w życie gdy pojawi się okazja wyjazdu gdzieś tam. A nieważne i tak bardziej kręcą mnie te moje wymarzone rzeczy niż jakieś średnie, przypadkowo napotkane. Będę się tego trzymać. Co by tu jeszcze dodać.. Nie no, chyba tyle na dzisiaj. Jutro na biologii NIE BĘDZIE FAJNIE. Dziękuje, dobranoc, do jutra, cokolwiek.

Zapiszę sobie to co mam zamiar w szyfrach i będę skreślać: H,CZ,NSJ,K,B i jeszcze kilka nad którymi będę myśleć.

KASIA TO O NAS!
(powiększać, bo zjechało jakość)


Mam teraz fazę na Kida i w sumie kiedyś myślałam, że jego teksty są o płatkach śniadaniowych i proszkach do prania, ale kiedy posłuchałam kilku kawałków (odradzam duety, tria i jakieś inne popieprzone sprawy, bo tam nie ma o czym mówić) ogarnęłam tekst to z dumą muszę stwierdzić, że ma kawałki serio o czymś i te coś mi się podoba.

"I'm on the pursuit of happiness and I know everything that shine ain't always gonna be gold"


wtorek, 13 marca 2012

99.

Potem setny. Właśnie słucham sobie Katynia żeby sobie utrwalić.. ładna piosenka w sumie. Wolę milion razy to niż na przykład fantastyczne Sacrum. Nieważne. Dzisiaj dziwny, ale spoko dzień. Jutro środa a potem czwartek, piątek i Iława, lubię to. Jutro idę do taty, namawiam go na HUFa podobno. Hehe. Mam plan odnośnie pokoju, ale nic publicznie nie pisze, nie wcale nie mam żadnych obaw, wcale :) Dobra tam, chyba tyle. Podoba mi się moja liczba followersów na Tumblr, nawet bardzo.


  (S)AINT


Jakaś składanka z kawałka.

"Nie obchodzi mnie czy Twój świat kończy się dziś. Chciałaś ideału, masz swój ideał. Ale teraz jestem zbyt idealny dla kogoś takiego, jak Ty.
A Ty, nigdy nie będziesz taka idealna, cokolwiek zrobisz"


I pomyśleć, że ten kawałek uważałam jeszcze niedawno za najsłabszy.