Z N I K A M
Dzisiejszy dzień to jakiś żart. Nawet nie chcę mi się o tym mówić, ale żeby było bardziej paradoksalnie to opowiem :) I tak chyba gorzej być nie może co znaczy, ze może być tylko lepiej ha ha ha, dobry żart..
Staję się nieumyślnie coraz bardziej bezpośrednia i to mi pasuję.
Czuję się dzisiaj jak ścierwo. Zasnęłam o 4 nad ranem, wstałam sobie 10 po 13, posprzątałam, zjadłam obiad i nie wiem chyba umrę. Czuję się jakbym wstała po nocy spędzonej w kontenerze. Dzięki Bogu, że dzisiaj do Zuzi! Dzięki, dzięki, dzięki. Ten szmatławiec zawsze rozweseli. Pójdziemy może do Kredensu po Colę, wezmę aparat i zrobię trochę zdjęć. Może.. Dobra na razie skupię się na umieraniu. Pa, pa.
A, no i notka o której wspominałam wczoraj to nie ta, tamtą napiszę kiedy indziej.
Bardzo lubię to zdjęcie.
The xx - Heart Skipped a Beat.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz