sobota, 31 grudnia 2011

44.

Witom. Wstałam półtorej godziny temu, pięknie. Zara mam obiad, piszę trochę w pośpiechu..
Jako jedyna z rodziny zawiązałam dzisiaj bratu krawat, WHO'S THE BOSS? (tak, wiemy że Ala)
Hmm, robiłam wczoraj zdjęcia, wyszły nawet ciekawie, ale wstawię kiedy indziej. Wczorajsze lody były zaaajebiste, chcę ich. No i też wczorajsze zakupy BARDZO (!) udane. Szkoda, że nie kupiłyśmy tej sukineczki w kwiatki :( A no i tak w ogóle, ma ktoś żółty sweter? Bardzo się przyda na sesję. 


Nie wierzę, że jestem dzisiaj w spódnicy, ale tam.. Ostatni sylwester w naszym życiu <szczom> to czea jakieś zmiany, papa. Ten no życzenia, heh.. Utopcie się w rzygach. :)





The xx - Intro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz