Charlie i fabryka czekoladyyy!
To jest jak Holocaust.Miażdżysz swoje uczucia.
Płonią wraz z częścią Ciebie.
Nie potrafisz zrozumieć, twój osobisty brak definicji.
NIe potrafisz myśleć racjonalnie, twoja osobista pustka w postaci labiryntu.
Droga bez wyjścia.
Definicja miłości jest metaforą.
Kochasz to uczucie.
Pycha przepełnia ci żyły.
Twoja miłość, której nie zdefińjujesz.
Nie jesteś głupcem, wiesz więcej niż sobie wyobrażasz.
To twoje osobiste ukojenie.
W postaci majestatu.
Nie zaprzepaść go.
To już nie wróci.
Potrafisz wybaczyć, ale nie potrafisz zapomnieć.
To będzie twoje osobiste ukojenie.
Wiesz, ale nie możesz zacząć tego robić.
To będzie cios, zaskoczenie.
Oczy stają się bardziej barwne.
Nic już nie jest mdłe.
To jak twoja własna, nietuznikowa definicja miłości.
Dzwięk szkła tłuczonego o powierzchnię.
Widok wody rozpryskującej się w ułamku sekundy.
Popadasz w paranoję.
To jest jak Holocaust.
Potrafisz wybaczyć, ale nie zapominasz.
Nic na siłę.
Nie odwracaj się od tego.
Nie zaprzepaść tego.
To już nie wróci.
To jest twoje osobiste ukojenie.
W postaci majestatu.
- J.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz